Zatruty Toast w Wenecji
Podczas prywatnego przyjęcia w zabytkowej kamienicy w Wenecji znany handlarz dzieł sztuki Lorenzo Bellini stracił przytomność po toaście i zmarł kilka minut później. Policja odkryła, że trucizna została podana tylko do jednego kieliszka.
Opis sprawy i zasady śledztwa
Wenecja od dawna była miejscem, gdzie sztuka mieszała się z pieniędzmi, a piękne pałace nad kanałami skrywały więcej tajemnic niż chcieli przyznać ich właściciele. Lorenzo Bellini należał do najbardziej wpływowych handlarzy dzieł sztuki w północnych Włoszech. Organizował prywatne aukcje dla bogaczy z całej Europy i był znany z tego, że potrafił zdobyć niemal każdy obraz — legalnie lub nie.\n\nPrzyjęcie w Palazzo Bellini miało uczcić sprzedaż kolekcji renesansowych obrazów amerykańskiemu miliarderowi. Na kolacji pojawili się wyłącznie najbliżsi współpracownicy Lorenzo. Bianca Moretti od lat pomagała mu w zdobywaniu dzieł sztuki, ale ostatnio Lorenzo odkrył, że część obrazów była fałszywa. Marco Vitale był dawnym przyjacielem Lorenzo i szefem ochrony podczas aukcji. Elena Ricci pracowała jako organizatorka wydarzeń i odpowiadała za przebieg wieczoru. Giulio Ferretti był krytykiem sztuki i wiedział o Bellinim więcej niż większość gości.\n\nKilka dni przed przyjęciem Lorenzo zapowiedział, że zamierza ujawnić nazwisko osoby odpowiedzialnej za fałszerstwa. Atmosfera podczas kolacji była napięta, choć goście próbowali ukrywać nerwy za eleganckimi rozmowami i winem z prywatnej kolekcji gospodarza.\n\nKiedy wzniesiono toast, Lorenzo wypił zaledwie łyk i niemal natychmiast osunął się na podłogę. Sekcja zwłok wykazała obecność cyjanku. Śledczy szybko odkryli, że tylko jeden kieliszek został zatruty, co oznaczało, że sprawca znał dokładne miejsce siedzenia ofiary i miał możliwość podmiany kieliszka tuż przed toastem.
To interaktywna sprawa z kategorii morderstwo o poziomie trudności łatwa. Przeanalizuj akta, porównaj zeznania i chronologię wydarzeń, a następnie wskaż rozwiązanie wynikające z faktów. Opis nie ujawnia winnego ani kluczowego tropu.