Szkło Nad Rzeką

EkspertKradzież

Podczas prywatnego wernisażu w nowoczesnej galerii pęka szklana instalacja, a wraz z nią znika diamentowy rdzeń dzieła. Wypadek wygląda jak przypadkowe pęknięcie konstrukcji, ale cztery osoby miały interes w tym, by dzieło zniknęło. Sprawcę wskazuje dopiero połączenie śladów z warsztatu szkła, fałszywego alarmu klimatyzacji, rachunków ubezpieczeniowych i zbyt wczesnej wiedzy o ukrytym rdzeniu.

70-90 min+350 XP#zagadka#eksperckie#sztuka
Tło Sprawy

Galeria Nad Rzeką otwierała wystawę szkła współczesnego, której centrum stanowiła instalacja z ukrytym diamentowym rdzeniem. Publiczność widziała tylko kruchą rzeźbę, ale ubezpieczenie obejmowało osobno niewielki element wewnętrzny. Joanna Trel ukrywała kłopoty finansowe galerii i zapisy polisy. Igor Błasik bał się odpowiedzialności za źle naprężone tafle. Nadia Wern przygotowała brutalny tekst jeszcze przed obejrzeniem wystawy. Paweł Kordas miał długi i dostęp do skrzyń. O 19:52 instalacja pękła, a diamentowy rdzeń zniknął. Początkowo wyglądało to na zwykły wypadek albo kradzież transportową, lecz układ śladów pokazał, że ktoś wykorzystał prawdziwą wadę konstrukcji jako zasłonę.

Ładowanie sprawy…