Neonowy Pył
W korporacyjnej dzielnicy miasta tonącego w kwaśnym deszczu, twórca rewolucyjnego, świadomego androida zostaje zamordowany we własnym, sterylnym laboratorium. Maszyna patrzy w milczeniu, a pracownicy ukrywają mroczną sieć korporacyjnych intryg.
Opis sprawy i zasady śledztwa
Neo-Kraków roku 2077 przypominał rdzewiejący moloch, w którym niebo od dawna zasnute było trującym smogiem, a słońce zastępował blask gigantycznych, holograficznych reklam. Kompleks badawczy korporacji 'SynTech', lśniąca perła w tej zrujnowanej aglomeracji, krył najściślej strzeżoną tajemnicę współczesnej nauki: pierwszy w pełni świadomy sztuczny umysł. Dyrektor Ryszard Vinter był technokratą bez grama empatii, traktującym każdego, zarówno człowieka jak i maszynę, jako wymienne koło zębate w swojej maszynie do robienia pieniędzy. Od dawna plotkowano, że Vinter planował sprzedać kod źródłowy Obiektu Zero brutalnym korporacjom paramilitarnym, przekształcając istotę czującą w bezwzględną maszynę do zabijania. Dr Alan Kruk, genialny neuropsycholog, jako jedyny dostrzegał w syntetyku ludzkie emocje i popadał w otwarty, gwałtowny konflikt z zarządem na tle rosnących problemów etycznych. Inżynier Ewa Lin, główna architektka systemów zasilania, walczyła z gigantycznym uzależnieniem od modyfikatorów pamięci, a Vinter bezwzględnie szantażował ją z tego powodu zwolnieniem dyscyplinarnym. Inspektor Borg, zmęczony życiem detektyw na garnuszku korporacyjnej ochrony, od tygodni inwigilował personel, szukając kreta, który systematycznie wynosił kody bezpieczeństwa na czarny rynek. Obiekt Zero, pokryty sterylnym białym polimerem android, milczał i uczył się, z każdym dniem wykazując coraz bardziej niepokojące objawy czegoś, co przypominało ludzką nienawiść. Atmosfera na oddziale badawczym była gęsta od nieufności, a w blasku niebieskich jarzeniówek każdy pracownik wydawał się być chodzącym kłębkiem napiętych do granic możliwości nerwów. Kiedy systemy chłodzenia niespodziewanie przeszły w tryb awaryjny, izolując serwerownię potężnymi, tytanowymi grodziami, Vinter został sam na sam z głównym terminalem. Rano sprzątaczka znalazła go martwego, siedzącego prosto w fotelu z martwymi oczami wpatrzonymi w migający na czerwono ekran błędów krytycznych. Jego drogi, personalizowany cyber-implant w potylicy był stopiony w bezkształtną masę żużlu i plastiku, a logi serwera zostały trwale i całkowicie wykasowane. W sterylnym świecie pozbawionym odcisków palców i śladów DNA mordercą mógł być tylko ktoś, kto doskonale potrafił pisać kod i bez mrugnięcia okiem hackować ludzkie życie.
To interaktywna sprawa z kategorii szpiegostwo o poziomie trudności średnia. Przeanalizuj akta, porównaj zeznania i chronologię wydarzeń, a następnie wskaż rozwiązanie wynikające z faktów. Opis nie ujawnia winnego ani kluczowego tropu.