Deszcz nad Planetarium
Podczas zamkniętego pokazu w planetarium znika dysk z premierową symulacją nieba, a prowadzący pokaz zostaje znaleziony nieprzytomny przy projektorze. Fałszywy alarm pogodowy, zacinająca się kopuła i prywatne sekrety pracowników mieszają tropy. Sprawcę ujawnia dopiero połączenie logów projektora, śladów z warsztatu optycznego, dokumentu sponsorskiego i zbyt wczesnej wiedzy o ukrytym dysku.
Planetarium Orion przygotowywało premierę nowej symulacji nieba dla sponsorów i szkół. Pokaz prowadził doktor Milan Roga, który rano odkrył, że ktoś próbował sprzedać kopię programu konkurencyjnemu centrum nauki. Klara Niewiadomska, operatorka projektora, miała dostęp do kabiny i warsztatu optycznego. Tytus Borowik ukrywał prywatne korepetycje prowadzone na sprzęcie planetarium. Ewa Rataj, koordynatorka wydarzenia, kasowała wiadomości od sponsora po kłótni o budżet. Mirek Han, nocny opiekun sali, miał fałszywą przepustkę dla znajomego. O 18:45 prowadzącego znaleziono nieprzytomnego przy projektorze, a dysk z symulacją zniknął. Wszystko wyglądało jak awaria techniczna w czasie deszczu, ale ślady pokazały bardzo ludzki plan.