Depesza z Peronu Szóstego

TrudnaSzpiegostwo

Na zamkniętym peronie dworca granicznego znika tubus z zaszyfrowaną depeszą dyplomatyczną. Przekazanie miało trwać trzy minuty, ale mgła, fałszywy alarm bagażowy i sprzeczne zeznania tworzą chaos. Każdy z czterech podejrzanych miał motyw i okazję, lecz sprawcę ujawnia dopiero połączenie logów nastawni, śladów z tunelu technicznego, przedwczesnej wiedzy o tubusie i ukrytego kontaktu z obcą placówką.

50-60 min+200 XP#zagadka#trudne#szpiegowskie
Tło Sprawy

Dworzec Graniczny Północny od lat obsługiwał ciche przekazania dyplomatyczne, o których zwykli podróżni nigdy nie słyszeli. Tego wieczoru kurierka Hanna Różycka miała przekazać tubus z zaszyfrowaną depeszą przedstawicielowi ambasady. Mira Kłos, tłumaczka rozmów technicznych, ukrywała własne notatki z poufnych wypowiedzi. Tomasz Baran, attaché prasowy, zataił spotkanie z dziennikarką, które mogło zniszczyć jego karierę. Leszek Wilga, dyżurny nastawni, miał najwięcej do stracenia: naczelnik dworca zaczął łączyć jego nazwisko z prywatnymi przelewami i wagonem konsularnym obcej placówki. O 18:56 okazało się, że tubus z depeszą zniknął, choć teoretycznie nikt nie mógł opuścić chronionej strefy. Mgła na peronie, awaria zegara, alarm bagażowy i kilka cudzych kłamstw sprawiły, że każdy wyglądał podejrzanie. Dopiero analiza drobnych śladów z nastawni i tunelu pokazała, kto znał dworzec wystarczająco dobrze, by przeprowadzić kradzież bez opuszczania budynku.

Ładowanie sprawy…