Depesza z Czarnej Ambasadorki
Podczas zamkniętego wieczoru dyplomatycznego znika zaszyfrowana depesza dotycząca tajnego źródła w Europie Wschodniej, a kurier zostaje znaleziony nieprzytomny w bocznym skrzydle konsulatu. Kamery pokazują spokojne przyjęcie, system wejść wygląda poprawnie, a każdy podejrzany ma powód, by ukryć własny ruch po budynku. Sprawcę wskazuje dopiero połączenie automatycznego raportu klimatyzacji, śladów atramentu UV, notatki kuriera i zbyt wczesnej wiedzy o czarnej tubie z fałszywym katalogiem wystawy.
Opis sprawy i zasady śledztwa
Konsulat przy ulicy Brzozowej od lat był miejscem, w którym kultura służyła za elegancką zasłonę dla rozmów prowadzonych szeptem. Tego wieczoru otwierano wystawę czarno-białych fotografii z miast pogranicza, ale prawdziwym powodem spotkania była krótka wizyta kuriera dyplomatycznego, który miał przekazać zaszyfrowaną depeszę do rąk attaché. Depesza dotyczyła źródła pracującego blisko przetargów infrastrukturalnych w Europie Wschodniej, a jej ujawnienie mogło spalić kilka operacji jednocześnie. Marcelina Grudzień, koordynatorka wydarzenia, wyglądała na osobę kontrolującą każdy kieliszek i każdą listę gości, ale sama bała się kompromitującego listu ukrytego w gabinecie attaché. Iga Sarnowska, analityczka od bezpieczeństwa, miała obsesję na punkcie przetargów i wyniosła z biblioteki raport, którego nie powinna dotykać. Tymon Krupa, niezależny dziennikarz zaproszony jako autor tekstu do katalogu, fotografował anteny i korytarze, bo tropił prywatny nasłuch, przez co wyglądał jak ktoś przygotowujący przejęcie depeszy. Borys Linde, technik konsulatu, znał jednak najwięcej niewidocznych dróg budynku: kanały klimatyzacji, karty zapasowe, wejścia do archiwum i rutynę obsługi wystaw. Kurier niósł depeszę w czarnej tubie, która dla gości była tylko katalogiem ekspozycji. Gdy znaleziono go nieprzytomnego w bocznym skrzydle, każdy miał gotową historię i każdy trochę kłamał. Najtrudniejsze było oddzielić typowe dyplomatyczne kłamstwa od kłamstwa sprawcy. Ostatecznie nie zdradził go spektakularny błąd, ale drobiazgi: automatyczny cykl klimatyzacji, atrament widoczny tylko w ultrafiolecie i jedno zdanie wypowiedziane za wcześnie.
To interaktywna sprawa z kategorii szpiegostwo o poziomie trudności ekspercka. Przeanalizuj akta, porównaj zeznania i chronologię wydarzeń, a następnie wskaż rozwiązanie wynikające z faktów. Opis nie ujawnia winnego ani kluczowego tropu.