Cisza w Arboretum
Podczas wieczornego zamknięcia miejskiego arboretum ginie doktor Malwina Sorek, botaniczka badająca kradzież rzadkich sadzonek. Ostatni raz widziano ją przy szklarni z roślinami tropikalnymi, gdzie miała zabezpieczyć notatnik z nazwiskami osób zamieszanych w nielegalny handel okazami. Każdy z czterech podejrzanych miał dostęp do ogrodu i powód, by ukrywać prawdę. Sprawcę ujawnia dopiero połączenie automatycznego systemu nawadniania, śladów żywicy, notatki badawczej i zbyt wczesnej wiedzy o miejscu ukrycia notesu.
Arboretum Brama Zieleni przygotowywało się do otwarcia nowej kolekcji roślin tropikalnych. Doktor Malwina Sorek odkryła, że część rzadkich sadzonek znikała z ewidencji i trafiała do prywatnych kolekcjonerów. Nina Grabska, koordynatorka wydarzeń, bała się utraty sponsora po błędzie w materiałach promocyjnych. Renata Borek, stażystka, ukrywała własną kolekcję nasion. Janek Mirski, wolontariusz, miał worek sadzonek zabranych bez zgody. Oskar Wilk, technik szklarni, miał najwięcej do stracenia, bo to przez jego skrzynki i kompostownik przechodziły nielegalnie wynoszone rośliny. O 18:35 Malwinę znaleziono martwą w szklarni tropikalnej, a jej notes zniknął. Na pierwszy rzut oka każdy wyglądał podejrzanie, ale dopiero logi nawadniania i ślady z nożyc pokazały, kto naprawdę kontrolował trasę przez szklarnię.